Przyrodnicze i architektoniczne dziedzictwo sosnowieckich Schoenów- cz. 2

W poprzednim wpisie przybliżyłem Wam historię sosnowieckich fabrykantów z Saksonii – Schoenów. Jako że mieli ogromny wpływ na kształtowanie Sosnowca, to pozostawili po sobie nie tylko piękne budowle, ale także park na Środuli. Mimo iż obecnie wiele jego elementów jest zdewastowanych, nadgryzionych zębem czasu, czy też zwyczajnie zaniedbanych, to jednak zachowały się w nim niezwykle cenne elementy przyrody. Mam tutaj na myśli stary drzewostan z pomnikami przyrody, które były świadkami historii, jaka toczyła się wokół Pałaców Ernsta i Wilhelma Schoenów.

Park zlokalizowany jest w rejonie ulicy Chemicznej oraz Elżbiety i Wilhelma Schoenów w Sosnowcu. Najłatwiej dojechać do niego samochodem od ulicy Stanisława Staszica. Jednak dla tych, którzy chcieliby tu dotrzeć w inny sposób, np. podróżując koleją, dodam ciekawostkę. W stolicy Zagłębia Dąbrowskiego znajduje się odcinek najstarszej linii kolejowej na ziemiach polskich zwaną dawniej Drogą Żelazną Warszawsko – Wiedeńską. Linia ta pierwotnie połączyła Warszawę z granicą zaboru austriackiego. Natomiast sosnowiecki odcinek utworzono w latach 1859 – 1862. Osoby, które korzystają z komunikacji miejskiej, z centrum Sosnowca mają kilka opcji dotarcia do parku. Można skorzystać z linii tramwajowej nr 24 lub linii autobusowych nr 55 i 188. Natomiast z sąsiednich Katowic najlepiej przyjechać tutaj autobusem nr 154.

Wróćmy jednak do tego, co najważniejsze. Do pomników przyrody. Termin ten wprowadził niemiecki przyrodnik Alexander von Humboldt (1769-1859), który zapoczątkował ochronę cennych okazów przyrodniczych. Tematykę kontynuował urodzony w Gdańsku-Hugo Wilhelm Conwentz (1855-1922), stając się tym samym pionierem europejskiej ochrony przyrody. Jednak w naszym kraju, do propagowania ochrony przyrody przyczynił się dekret z dnia 31 października 1918 roku, o opiece nad zabytkami sztuki i kultury – wydany przez Radę Regencyjną. To w tym dokumencie nakazano ochronę m.in. jaskiń, ogrodów ozdobnych, alei cmentarnych i przydrożnych, sędziwych drzew oraz „zamczysk”, kościołów, kapliczek, figur, czy cmentarzy. Obecnie definicja pomnika przyrody nabrała innej formy. Jej opis znajdziemy w art. 40 ustawy o ochronie przyrody i brzmi ona tak:

Pomnikami przyrody są pojedyncze twory przyrody żywej i nieożywionej lub ich skupiska o szczególnej wartości przyrodniczej, naukowej, kulturowej, historycznej lub krajobrazowej oraz odznaczające się indywidualnymi cechami, wyróżniającymi je wśród innych tworów, okazałych rozmiarów drzewa, krzewy gatunków rodzimych lub obcych, źródła, wodospady, wywierzyska, skałki, jary, głazy narzutowe oraz jaskinie.

7
Skrzydłorzech kaukaski w Parku Schoena

Po przytoczeniu Wam naukowej i prawnej terminologii, bez problemu mogę przedstawić Wam sytuację sosnowieckich pomników przyrody ożywionej. W szczytowym momencie w Sosnowcu mieliśmy aż 72 pomniki przyrody. Do dzisiaj przetrwało 63, z czego ten ostatni tworzy grupa aż 4 drzew. Tym samym „liczbowo” mamy 66 pomników przyrody.

Jak wspominałem w poprzedniej części, Ernst Schoen założył w latach 1884-1885 r. park, który miał odzwierciedlać filozofię Dalekiego Wschodu. To właśnie w tym parku odnaleźć możemy wiekowe drzewa, które Rada Miejska objęła ochroną prawną. Do 2005 r. było ich 11, jednak stan fitosanitarny klonu srebrzystego (o obwodzie pnia 281 cm) doprowadził do zdjęcia ochrony prawnej i usunięcia, niegdyś cennego okazu. Taki sam los spotkał wtedy dęba i lipę z ul. Gałczyńskiego w Sosnowcu. W Parku Schoena mamy więc 10 sztuk drzew, zarówno gatunków rodzimych, jak i obcych. Na mocy Uchwały Nr 634/XXXII/01 z dnia 24 maja 2001 r. Rady Miejskiej w Sosnowcu, pomnikami przyrody ustanowiono drzewa należące do 8 gatunków t.j.: klon srebrzysty (Acer saccharinum), topola czarna (Populus nigra), skrzydłorzech kaukaski (Pterocarya fraxinifolia), dąb czerwony (Qercus rubra), tulipanowiec amerykański (Liriodendron tulipifera), klon pospolity (Acer platanoides), orzech czarny (Juglans nigra), oraz wiąz szypułkowy — limak (Ulmus laevis).

5
Owoce orzecha czarnego

W tym miejscu należy postawić pytanie: Skąd wzięły się w Sosnowcu takie rośliny? W pozostałościach starego drzewostanu, w Parku Ernsta Schoena, wyraźnie widać zachwyt roślinami z Ameryki Północnej oraz z pogranicza Europy i Azji, czyli Kaukazu. Naturalne zasięgi dębu czerwonego, klonu srebrzystego, orzecha czarnego i tulipanowca amerykańskiego to przede wszystkim wschodnia część Ameryki Północnej. Natomiast skrzydłorzech kaukaski, topola czarna, klon pospolity i wiąz szypułkowy to gatunki, które bardzo dobrze radziły sobie w środowisku naturalnym Eurazji. Taki dobór gatunków nie powinien szczególnie dziwić. W XVII i XVIII wieku do Europy sprowadzono znaczącą liczbę gatunków roślin z wyżej wymienionych kontynentów, uzupełniając pulę o rośliny z Azji Mniejszej oraz Chin i Japonii. Właściciele ogrodów przypałacowych musieli mieć świadomość, że przywożonym roślinom należy stworzyć odpowiednie warunki glebowe i mikroklimatyczne. Z tym pierwszym czynnikiem Ernst Schoen raczej nie miał problemów. Obecność rzek w Sosnowicach pozwalała na pozyskanie żyznego podłoża pod sadzonki. Dodatkowo mąż Fanny (siostry sosnowieckiego fabrykanta) był właścicielem kościarni, a tym samym dostęp do nawozu był niemal na wyciągnięcie ręki. Natomiast kwestia stworzenia korzystnego mikroklimatu dla nowo posadzonych roślin jest czymś o wiele trudniejszym. Stąd też specjalną funkcję musiał pełnić ogrodnik, dla którego wybudowano oddzielny budynek, który przetrwał do dzisiaj. Przypuszczam więc, że w początkowych latach ogród przypałacowy na Środulce mógł być bogaty w wiele orientalnych roślin, po których obecnie nie ma śladu. Bez odpowiedniej pielęgnacji i ochrony nie wytrzymały polskich zim, gradacji szkodników lub zwyczajnej niewiedzy kolejnych właścicieli terenu, co w krótkim czasie doprowadziło do wyniszczenia pięknych okazów. Historyczną zawieruchę przetrwały tylko najsilniejsze egzemplarze. Co ciekawe, w pamiętnikach Fanny Lamprecht odnajdujemy nieco wskazówek dotyczących tego, w jaki sposób został zaprojektowany i zrealizowany ogród i park Ernsta. Oto, w jaki sposób Fanny zapamiętała tę przestrzeń:

„To miejsce… dawało dużo miejsca, by założyć ogród i mieć pole na uprawę owsa dla koni. Tam też znalazł się ogród warzywny z kapustą i kartoflami”.

oraz

„Ogród został zaprojektowany od początku, jako sztuczny, od razu z wszystkimi udogodnieniami dostępnymi w tym czasie i rozwinął się potem do jednego najpiękniejszych w całym mieście. Woda, pagórki, groty, płace zabaw, drzewa, krzewy i kwiatowe klomby, pięknie utrzymane rosarium, zmieniały się zawsze w harmonijny sposób, zależnie od pory roku. Nie brakowało również ogródka warzywnego i sadu z roślinami cieplarnianymi różnego typu. Do tego były wydzielone cieplarnie kwiatowe i zimowe oranżerie na truskawki, winną latorośl, na kwiaty i na rozsady. Wielu miało z tego parku przyjemności i korzyści, tylko wuj Ernst nie miał w ogóle czasu, by tym wszystkim się cieszyć”.

Ze wspomnień kobiety dowiadujemy się także, że ulubionymi drzewami z dzieciństwa Schoenów były jabłonie i grusze, a nie mały zachwyt budziły krzewy głogu. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że nie zabrakło ich więc w ogrodzie ich drugiej małej ojczyzny (Meiner zweiten Heimat). Ponadto kobieta wymienia inne rośliny, w tym winną latorośl (sadzoną na południowej stronie), powojniki (sadzone na zachodniej wystawie) i pacioreczniki oraz ogólnie wspomina uprawę przypraw kuchennych przed świętami.

8
Owocujący głóg

Dużo czasu zajęło mi poszukiwanie informacji, o tym, skąd sprowadzono rośliny do ogrodu i parku. Niestety nigdzie nie napisano tego wprost. Przypuszczam jednak, że fabrykanci, sprowadzając produkty żywnościowe oraz materiały do swoich zakładów, wykorzystywali nadarzające się okazje, aby pozyskać ciekawe egzemplarze roślin. Głównymi kierunkami handlu były: niemieckie — a dokładniej saksońskie Werdau (żywność) i Lipsk (maszyny), Rosja, Ameryka, Egipt, Chiny i Indie Wschodnie (surowce do farbiarni) oraz Australia i Południowa Ameryka (wełna). Takie dane pozwalają przypuszczać, ze założona na początku teza jest słuszna. Wymienione regiony, często stawały się obszarami handlu roślinami lub ośrodkami, w których naturalnie występowały rośliny z ogrodu Ernsta. Tyle o historii. Czas na współczesne fakty.

Ze względu na to, że od objęcia ochroną prawną drzew do dnia dzisiejszego minęło ponad 17 lat, postanowiłem, że zweryfikuje dane, które dostępne są w publikacjach książkowych oraz w ogólnodostępnych rejestrach. Wyposażony w notes, certyfikowaną taśmę mierniczą oraz mapę z lokalizacją drzew udałem się do zabytkowego parku. Swoją wędrówkę rozpocząłem od drzewa rosnącego najbliżej Pałacu Wilhelma, czyli od klonu srebrzystego. Sukcesywnie poruszając się na południe parku (w kierunku ul. Elżbiety i Wilhelma Schoenów) i na zachód (w kierunku ogródków działkowych i ul. Będzińskiej) dokonałem weryfikacji przestarzałych danych. Głównym kryterium określającym kwalifikację drzewa jako pomnik przyrody jest jego obwód pnia na wysokości 130 cm od ziemi. Jednak niektóre z drzew mogą zostać objęte ochroną prawną, gdy ich wielkość, wiek, pokrój i znaczenie historyczne, stanowią ponadprzeciętną wartość. Aktualne wytyczne zawarte są w Rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 4 grudnia 2017 r. w sprawie kryteriów uznawania tworów przyrody żywej i nieożywionej za pomniki przyrody.

skala
Mapa w skali 1:2000 z zaznaczeniem poszczególnych pomników przyrody w Parku Schoena

Analiza pozyskanych danych (które szczegółowo przedstawię w odrębnym wpisie) pozwoliły mi stwierdzić, że drzewa miały na tyle sprzyjające warunki do rozwoju, że zwiększyły swoje obwody pni i wysokość, zachowując ogólny dobry stan fitosanitarny (ocena wizualna). Istotnym elementem, który mógłby ograniczyć możliwość wzrostu rosnących w parku drzew, jest bliskie sąsiedztwo ciągów komunikacyjnych, w tym trasy E-22. Na obecny stan zdrowotny pomników przyrody w Parku Schoenów niewątpliwie korzystny wpływ miało wpisanie zespołu pałacowo-parkowego do rejestru zabytków (numer rejestru zabytków: A/1241/80, 10 IV 1980). Dzięki temu uniknięto znaczącej ingerencji w rozwój drzew i wyeliminowano prawdopodobieństwo podcinania systemu korzeniowego, mocnych cięć technicznych, czy stosowanie wysokich dawek nawozów.

Ponadto zebrane dane pozwoliły mi stwierdzić, że przyrosty drzew wahały się od 22 cm (w przypadku skrzydłorzecha kaukaskiego) do nawet 84 cm (w przypadku topoli czarnej). W przypadku klonu srebrzystego przyrost stanowi aż 176 cm. Jednak uzyskany pomiar tego drzewa wynika to ze zrastania się 6 poszczególnych pni i braku możliwości zmierzenia poszczególnych przewodników. Co ciekawe, w przytaczanym powyżej Rozporządzeniu dotyczącym pomników przyrody brak jest parametrów kwalifikujących klony srebrzyste jako pomniki. Tak więc o ustanawianiu ich jako formy ochrony przyrody decyduje analiza innych czynników niż pomiar obwodu pnia drzewa na wysokości 130 cm. Zebrane przeze mnie dane dobrze współgrają z ogólnie przyjętymi danymi dotyczącymi charakterystyki poszczególnych drzew. Uznaje się, że klony zwyczajny i srebrzysty oraz dąb czerwony mają umiarkowane tempo wzrostu. Na przeciwnym biegunie znajduje się za to tulipanowiec amerykański, który ma niewielkie zdolności adaptacyjne, wolno rośnie, ale za to ma dużą wartość dendrologiczną. Uważam, że bardzo istotny wpływ na rozwój pomników przyrody przy Pałacu Schoena ma fakt, iż drzewa otoczone były sztucznymi wzniesieniami oraz budynkami, które wspólnie tworzył przestrzeń dla delikatnych drzew, osłaniając rośliny przed zimnymi wiatrami.

Część drzew niespełniających wymogów stawianych pomnikom przyrody zostało wpisanych na listę pomników uchwałą Rady Miejskiej w Sosnowcu, ze względu na ich unikatowy charakter. Współczesne wymagania względem rozporządzenia spełniają: topola czarna (obw. pnia: 637 cm), tulipanowiec amerykański (258 cm), klony pospolite (307 cm i 297 cm), orzech czarny (229 cm) oraz wiąz szypułkowy (326 cm). Natomiast poza wymienionym wcześniej klonem srebrzystym, unikatowy charakter mają także: skrzydłorzechy kaukaskie (209+192+180+178 cm oraz 203+197+168+163+157 cm) i dąb czerwony (323 cm).

6
Tulipanowiec amerykański – sosnowiecki unikat

Poza zmierzeniem drzew pokusiłem się o próbę oszacowania ich wieku. Określenie wieku poszczególnych drzew jest niezwykle trudne. Najkorzystniejsze byłoby posiadanie dokumentu określającego datę posadzenia. Datuje się, że park powstał w latach 1884-1885 r., czyli drzewa mogą mieć ok. 134 lata. Jednak wątpię, aby Ernst Schoen sprowadzał do swojego ogrodu sadzonki jednoroczne, bo wtedy nie osiągnąłby za swojego życia tak pięknego założenia przypałacowego. W celu oszacowania wieku mógłbym użyć świdra Presslera, jednak jest to metoda inwazyjna, bo powoduje wnikanie urządzenia w naturalną strukturę drzewa. Stwierdziłem więc, że korzystniejsze jest oszacowanie wieku drzew na podstawie danych zebranych przez profesora Longina Majdeckiego. Mimo że ta metoda obarczona jest sporym błędem, to pozwala uzyskać choćby cząstkowe dane dendrologiczne. Minusem tej metody jest to, że nie uwzględnia wszystkich gatunków drzew. Pomijając ten fakt, oszacowałem, że wiek drzew w parku może wahać się od 136 lat (w przypadku topoli czarnej) do nawet 231 lat (dla dębu czerwonego). Nie byłbym sobą, gdybym polegał wyłącznie na jednej metodzie. Wielu naukowców uznaje, że aby określić wiek drzewa, należy pomnożyć obwód pnia drzewa przez współczynnik 0,4. Tak też zrobiłem. W tym przypadku ustaliłem, że dla drzew wielopniowych do szacunków wykorzystywać będę obwód największego z pni, aby uniknąć przeszacowania. Dzięki temu uzyskałem przekrój wiekowy od 81,2 lat (skrzydłorzech kaukaski) do 254,8 lat (topola czarna). Obie metody nie są precyzyjne, co jest zrozumiałe, zważywszy na długości okresu wegetacji, zróżnicowanie warunków siedliskowych, przebieg warunków wilgotnościowych i termicznych oraz zasobności w składniki pokarmowe, czy zagęszczenie drzew. Najdokładniej wiek będzie można określić w momencie śmierci drzew poprzez policzenie poszczególnych słojów przyrostów rocznych.

To Mother Earth
Trasa podczas, której dokonałem pomiarów i opisów drzew pomnikowych w obrębie zespołu pałacowo-parkowego Schoenów.

Powyżej zebrane informacje jednoznacznie wskazują, że Sosnowiec posiada cenne okazy drzew, które należy chronić. Mimo że po II wojnie światowej cała rodzina Schönów wyjechała z Sosnowca, to pozostawiła po sobie dziedzictwo przyrodnicze, o które teraz my musimy zadbać. Park na Środuli utracił swój dawny blask, ale nie oznacza to, że nie da się go przywrócić. Na początku należałoby poddać pielęgnacji otaczającą pomniki przyrody zieleń. Obecnie są mocno ukryte i nie są wyeksponowane. Muszą rywalizować z innymi roślinami o promienie świetlne i składniki odżywcze. Taka ciągła walka nadwyręża i osłabia sędziwe drzewa. Usunięcie podrostów, szybko rosnących gatunków i wyplewienie chwastów to zabiegi niewymagające dużych nakładów finansowych i siły, a przynoszące niemal natychmiastowy efekt. Myślę, że mało kto ze zwiedzających dotarł do ukrytego w gąszczu, pomnikowego wiązu szypułkowego. Dopiero po zadbaniu o drzewa można myśleć o odtwarzaniu klombów, żywopłotów, czy ścieżek. Mam nadzieję, że w niedługim czasie pojawi się ciekawa koncepcja przywrócenia parkowi jego dawnego charakteru. Szkoda byłoby stracić tak fajne miejsce, z olbrzymim potencjałem. Mamy już perełkę architektoniczną, jaką jest Pałac Ernsta, dlatego teraz zadbajmy o przyrodę wokół niego.

4
Utracony blask Parku Schoena – widok na dawny staw

Przy tworzeniu wpisu korzystałem z publikacji naukowych (Rodziny Lamprechtów i Schőnów w Sosnowcu. Wspomnienia 1857-1918 Fanny Lamprecht – Sosnowiec 2002; Zagłębiowskie Rody – Sosnowiec 2008; Kubajak Anna, Pomniki przyrody Sosnowca – Sosnowiec 2004). Natomiast wszystkie pomiary i fotografie zostały wykonane przeze mnie osobiście.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: