Czy pszczoły wyginą?

„Kiedy wyginie pszczoła, rodzajowi ludzkiemu pozostaną już tylko 4 lata” – te mądre słowa przypisuje się różnym wybitnym naukowcom: Albertowi Einsteinowi, Karolowi Darwinowi oraz Maurice Maeterlinckowi. Niezależnie od tego, kto jest ich autorem to w tym zdaniu jest ogrom prawdy. Pszczoły i inni zapylacze pełnią w przyrodzie bardzo ważną funkcję – przenoszą pyłki, a skoro ich zabraknie, to wegetacja wielu roślin może rozpocząć się później niż to wynika z ich natury, po czym stopniowo zaczną zanikać. Szczególnie rozdrażnieni mogą być alergicy – kalendarz kwitnień stanie się znacznie mniej przewidywalny, niż ma to zwykle miejsce. Nikogo nie trzeba przekonywać, jak ważne dla naszego istnienia są te owady, zważywszy, że w naszej szerokości geograficznej aż 85% roślin jest owadopylnych.

14
Im więcej pożytecznych owadów wokół nas tym lepiej.

Według licznych badań, od 2015 roku pszczoły, a szczególnie pszczoły miodne masowo giną (w skali globalnej). Jest to o tyle istotne, gdyż uznaje się, że jedna trzecia naszego pożywienia istnieje dzięki nim. Bez pszczół, miliony mogą umrzeć z głodu. Mamy więc do czynienia z kombinacją poważnych problemów, których konsekwencje mogą dotknąć każdego z nas. Należy podejmować wszelkie działania mogące pomóc tym skrzydlatym przyjaciołom Ziemi. W przypadku pszczoły miodnej, dobrze byłoby utrzymać stałą liczbę pszczelarzy i pszczół w Polsce. Nie uda się to jednak bez odpowiednich miejsc dla tych owadów. Ponadto szacuje się, że praca jaką wykonują pszczoły to wartość ok. 4 miliardów złotych rocznie!

11
Naturalne łąki kwietne są źródłem pokarmu dla owadów.

Należy także pamiętać o tym, że problem masowego ginięcia pszczół i innych zapylaczy nie dotyczy wyłącznie Polski. Swego czasu głośno było o wymieraniu pszczół we Francji, Rosji, a nawet w Australii. Z naturalnych powodów należy wymienić: bardzo zmienną pogodę w zimie, mrozy niszczące pąki kwiatowe, intensywne wiosenne deszcze, a latem rekordowe upały. Odnotowano, że taki stan rzeczy doprowadza do wzrostu osypywania pszczół miodnych nawet do 30%. Dla uszczegółowienia, osyp pszczół to zjawisko naturalne, powodujące, że giną najczęściej słabe lub stare osobniki. Przy założeniu, że rój pszczoły miodnej może liczyć od 20 000 do nawet 100 000 osobników, to każde odchylenie od normy może powodować „zakłócenia”, a nawet śmierć całej pszczelej rodziny. Nie bez konsekwencji jest również stosowanie oprysków i pestycydów w rolnictwie, przestrzeniach miejskich oraz w obrębie prywatnych posesji.

Kryzys jest na tyle duży, że produkcja miodu spada w niektórych rejonach świata nawet o 20%. W tym miejscu chciałbym poruszyć jeszcze jeden problem. A mianowicie dobór gatunków do nasadzeń. O tym, że do roślin przyjaznych pszczołom należą: jeżówki, nagietki, astry, szałwie, wrzosy, głogi, tarnina, leszczyna, wierzba iwa, jabłonie, śliwy czy grusze – wie większość z nas. Natomiast w Polsce uznaje się, że najlepszymi roślinami miododajnymi są robinie akacjowe i lipy.

1
Lipa drobnolistna (Tilia cordata) – ul. Ordonówny w Sosnowcu.

W przypadku tych drugich należy się chwilę zatrzymać. Od kilku lat odnajduję w mediach informacje o tym, że lipy zabijają pszczoły. Jest w tym ziarno prawdy, ale tylko maleńkie ziarno! Chodzi tutaj o lipę srebrzystą, nazywaną również węgierską (Tilia tomentosa), która naturalnie występuje w Europie Środkowej, w Europie południowo-zachodniej i w Turcji. Kwitnie dość późno, bo (w zależności od warunków) w lipcu (jak sama nazwa wskazuje) lub na początek sierpnia. Przyczyną wysokiej śmiertelności pszczół i trzmieli jest trujący nektar tego gatunku lipy. Przy mniejszej liczbie i zagęszczeniu roślin miododajnych owady nie mają wyboru i korzystają z tego co jest obecne w obszarze ich występowania. Warto sobie uzmysłowić, że aby zebrać nektar na 1 kilogram miodu, pszczoła musi odwiedzić około 4 milionów kwiatów! Dlatego pozbawione alternatywy owady pobierają truciznę z lipy srebrzystej w dawce przekraczającej ich możliwości przyswojenia i zmetabolizowania. Z uwagi na powyższe, wiele Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska apeluje o ograniczenie nasadzeń tego gatunku do minimum (a nawet o zupełne wyeliminowanie). Tak więc wszyscy, którzy zastanawiają się jak pomóc pszczołom powinni częściej sadzić lipę drobnolistną i szerokolistną, klona pospolitego, czy śliwę ałyczę by zwiększyć bioróżnorodność oraz dostępność pokarmu dla owadów.

2
Lipa srebrzysta „Brabant” – Park Kuronia w Sosnowcu.

Każdy z nas może coś zrobić, wystarczy spróbować. Osoby, które mają własne ogródki mogą zadbać o to, aby owady znalazły tam kwiaty, na których będą mogły się posilać i zbierać pyłek. Inni mogą wspierać inicjatywy sprzyjające zakładaniu łąk kwietnych. Sam też postanowiłem zrobić coś dla pszczół. Rok temu założyłem swoją prywatną łąkę kwietną, z której zebrałem nasiona. Poniekąd stały się one inspiracja do tego, aby w moim rodzinnym mieście założyć takie samo miejsce. A dzięki wsparciu miejskiej jednostki – jaką jest MZUK, udało się to zrealizować. To co mnie szczególnie cieszy, to fakt, że owady naprawdę odwiedzają ten niewielki zakątek. Moim kolejnym krokiem jest rozszerzenie projektu, który wygrał sosnowiecki Budżet Obywatelski w 2018 roku. Mój najnowszy projekt nosi nazwę „Połączmy się z przyrodą”. Ma on na celu kontynuację ścieżki przyrodniczo-edukacyjnej, na której już teraz znajduje się domek dla owadów. Dzięki temu mieszkańcy będą mieli okazję podziwiać piękną łąkę kwietną, nad którą górować będą figury owadów (biedronki lub motyla). Przestrzeń zostanie uzupełniona poprzez nasadzenia bylin, krzewów oraz lip drobnolistnych. Ma być pięknie i funkcjonalnie, a mój projekt ma na celu popularyzację wiedzy o pszczołowatych oraz podnoszenie świadomości społeczeństwa na temat ich roli w naturze. Kto wie, może znajdą się ludzie, których zainspiruje do tworzenia miejsc przyjaznych pszczołom i innym zapylaczom. Musimy pomóc naszym bzyczącym przyjaciołom albo spotkamy się z bardzo nieprzyjemnymi konsekwencjami.

16
Warto zakładać prywatne i miejskie łąki kwietne.

12 myśli na temat “Czy pszczoły wyginą?

Dodaj własny

  1. A skąd te informacje z początku artykulu? Kwitnienie roślin nie zależy od pojawienia się zapylaczy – przeciwnie, to rozsynchronizowanie terminów pojawi kwiatów i zapylaczy (taka możliwość jest w związku ze zmianami klimatu) może powodować problemy i dokładać się do wymierania pszczół. Tak na marginesie, pszczoły to nie tylko.pszczola miodna, w Polsce mamy około 470 gatunków i jeśli nie chcemy mieć kłopotów, powinniśmy dbać o wszystkie – stawianie pasiek gdzie się da, nie jest panaceum na wymieranie pszczół. Na szczęście inne działania, takie jak ograniczenie stosowania pestycydów czy sadzenie roślin pokarmowych, pomagają tak samo pszczole miodnej, jak i dzikim.

    Polubienie

    1. Wszelkie działania, które pomogą zapylaczom są bardzo cenne. Zakładanie pasiek, wykonywanie domków dla owadów, dbałość o łąki kwietne – to tylko nieliczne ze sposobów walki o owady zapylające. Sam artykuł nie odnosi się wyłącznie do pszczoły miodnej, choć nie da się ukryć, że w świadomości społecznej to ona najmocniej zafunkcjonowała. Należy też dostrzec, że coraz częściej mówi się o murarkach oraz trzmielach jako sprzymierzeńcach w rolnictwie, sadownictwie i ogrodnictwie.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: