Jerzyk – niedościgniony pogromca owadów

Ostatnio na całym świecie obserwuje się niepokojące zjawisko spadku liczebności ptaków w mieście. Także w Sosnowcu jest to coraz wyraźniej widoczne. Przez wiele lat nasi skrzydlaci przyjaciele byli traktowani marginalnie. Jest to ogromnie zaskakujące, bo przecież ptaki są naszymi sojusznikami w walce z insektami. Ponadto ich obecność wokół nas wpływa korzystnie na nasze zdrowie i samopoczucie. Dużo się teraz mówi o przyrodzie w mieście i o gatunkach zwierząt, które przeniosły się ze swoich naturalnych miejsc bytowania do miasta, aby zamieszkać razem z nami. Dlatego w niniejszym wpisie przedstawię Wam sylwetkę niedoścignionego łowcy owadów – jerzyka (Apus apus, z greckiego: a – bez i pus  –stóp).

Na początek dodam tylko, że jerzyk, to nie to samo co mały jeż (Erinaceus europaeus). Mimo zbliżonej polskiej nazwy są to odmienne gatunki dwóch różnych gromad: ptaków i ssaków. Tyle tytułem wstępu. Teraz czas na naszego bohatera.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Ten niepozorny ptak potrafi zjeśćponad 20 tysięcy owadów dziennie (m.in. komarów, much i meszek)! Dawniej zamieszkiwał szczeliny skalne, a w Polsce występował głównie w Pieninach i Tatrach Zachodnich. Co ciekawe do dziś można spotkać je gniazdujące w skalistych partiach Tatr, Gór Bystrzyckich i Karkonoszy oraz również na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego.  Gniazda tych ptaków można spotkać również w dziuplach wysokich starych drzew w lasach wschodniej Polski (Puszcza Knyszyńska i Puszcza Białowieska).

Wraz z pojawieniem się wysokich budowli z licznymi otworami, jerzyk zyskał nowe „szczeliny”, które wspaniale zaadaptował na miejsca lęgowe. Niestety w wyniku intensywnych termomodernizacji budynków ptak ten niejednokrotnie tracił swoje bezpieczne miejsca do złożenia jaj. Dlatego tak ważne jest aby przylatując do nas w pierwszych dniach maja (kiedyś przylatywał wcześniej – w kwietniu „na świętego Jerzego” – stąd jego nazwa), miał gdzie wychowywać pisklęta. Ich lęgowisko musi znajdować się dostatecznie wysoko i mieć niewielki wlot. Samica składa z reguły 2-3 jaja.

Raz zachęcone jerzyki wracają w te same miejsca w te same miejsca przez wiele lat. Fascynujący jest fakt, ze pomimo niewielkich gabarytów ciała i wyczerpującej corocznej oraz długodystansowej migracji średnia wieku tych ptaków wynosi 5-6 lat, a najstarsze znalezione ptaki miały 18 i 21 lat. 

Jerzyk_Piotr_Szczypa (1)
Jerzyk spędza prawie cale życie w powietrzu. Ostatnie badania duńskich naukowców pokazały, że młody jerzyk spędza ponad 99 procent czasu w locie w okresie 10-miesięcy. Badane ptaki, podczas migracji do krajów Afryki Środkowej nie dotykały ziemi, aż do następnego sezonu lęgowego, kiedy to powróciły do miejsc gniazdowania. Dzięki specjalnie zaprojektowanym badaniom naukowym, wiemy także, że „europejskie jerzyki” spotykane w Zairze, Tanzanii, Zimbabwe, Mozambiku i w Republice Południowej Afryki.

Jak już wspomniałem jerzyki są ścisłe owadożernymi ptakami tak więc są najbardziej ekologicznym i ekonomicznym sposobem walki z niechcianymi owadami. Niewielkie dzioby jerzyków są doskonale przystosowane do pobierania pokarmu. Ptaki potrafią go szeroko otworzyć, a pokarm wpada bezpośrednio do jamy gębowej. Jerzyki żywią się  tzw. „powietrznym planktonem”, którym są różne drobne latające owady (bez żądła) i pająki od małych do średnich rozmiarów (średnio 12 mm). Głównie są to: błonkówki (Hymoptera), muchówki (Diptera), chrząszcze (Coleoptera), pluskwiaki (Hemiptera) i pajęczaki (Arachnida). W jednym z badań wykazano, że posiłki przynoszone przez rodziców dla 12 piskląt zawierały ponad 300 różnych gatunków stawonogów. W innym badaniu obliczono, że jeden jerzyk może złapać nawet 25 tysięcy owadów dziennie. Jerzyki nie posiadają wola, a pokarm gromadzą w tylnej elastycznej części gardła. Samica i samiec przynoszą młodym do gniazda stawonogi wymieszane ze śliną, uformowane w małe, jedno gramowe kulki (ang. bolus). Jeśli jest zła pogoda, uniemożliwiająca łowienie owadów jerzyki w ich poszukiwaniu mogą przemierzać duże odległości, nawet do 500-800 km. W tym czasie młode ptaki czekając cierpliwie w gnieździe na rodziców, zapadają w połowiczny letarg (ang. semi-torpid state), który jest stanem spowolnienia funkcji organizmu stosowanym w celu oszczędzania energii i ciepła, podobnym do hibernacji, ale nie tak skrajnym. Młode jerzyki mogą czekać na pokarm od 48 godzin do nawet 10 dni, z utratą masy ciała do 50%. Jednak trzeba zaznaczyć, że wiele piskląt może nie przetrwać tak długiego okresu odrętwienia i zginąć na skutek wychłodzenia i głodu. Tak więc są najbardziej ekologicznym i ekonomicznym sposobem walki z niechcianymi owadami. 

Jerzyk_Piotr_Szczypa (2)

Na początku niniejszego tekstu wspomniałem Wam o często powielanym błędzie w nazwie gatunkowej. Jednak Ci, którzy potrafią już prawidłowo nazywać tego wyjątkowego ptaka, miewają jeszcze jeden problem. Wiele osób myli jaskółki z jerzykami. Wynika to z podobnego upierzenia i sposobu zdobywania pokarmu. Jednak w przeciwieństwie do tych pierwszych, jerzyki nie potrafią poruszać się po ziemi. A jaki jest inny sposób, aby łatwo odróżnić jerzyka od jaskółki dymówki, czy oknówki?  Przede wszystkim jest on wyraźnie większy, jednolicie brązowo brunatnoszary z jedynym jaśniejszym miejscem wokół podbródka i gardła. Jaskółki mają biały spód ciała i krótsze skrzydła. Warto też dodać, że jaskółki nie są spokrewnione z jerzykami gdyż należą do rodziny jaskółkowatych (Hirundinidae) i rzędu wróblowych (Passeriformes).

Jerzyk_Piotr_Szczypa (3)

Popularność łowców owadów, wzrosła wraz ze świadomością ludzi o ich skuteczności zwalczania m.in. komarów. W pogoni za zdobyczą może osiągać prędkość do 200 km/h. Wiele miast zaczęło angażować się ochronę tych wyjątkowych ptaków i to nie tylko przy okazji termomodernizacji budynków. Dzięki jerzykom znika problem uciążliwych komarów, much i meszek, gdyż zachowana zostaje równowaga ekologiczna między ilością owadów a liczbą ptaków. W tym miejscu muszę też zwrócić Waszą uwagę, że niezwykle skutecznymi łowcami komarów są również nietoperze. Dlatego tak ważne jest zachowanie różnorodności biologicznej m.in. w miastach.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Warto dodać, że gdy jerzyki wracają do naszego kraju, to na wschodzie Polski gnieżdżą się m.in. w starych lasach, a na południu np. w skalistych partiach gór. W przestrzeni miejskiej wykorzystują wysokie budynki. Budka dla jerzyka powinna mieć wymiary zbliżone do prostopadłościanu o bokach 18 x 20 x 36 cm, z owalnym otworem wlotowym o wymiarach min. 3,5 x 6,5 cm umieszczonym z brzegu dłuższego boku skrzynki. Niektóre źródła podają także wymiary: 20 x 25 x 50 cm. Różnice wynikają z braku jednego standardu budek lęgowych i próby dostosowania wymiarów do rozkładających skrzydła młodych jerzyków, które będąc w budce trenują ruchy. Dlatego bardzo ważne jest systematyczne obserwowanie, który typ budki jest chętniej zajmowany przez jerzyki. Montując budki należy pamiętać, że muszą one wisieć minimum 5 m nad ziemią (powyżej drugiego piętra) i znajdować się na północnej lub wschodniej wystawie. Gniazduje kolonijnie, od marca do czerwca, bądź nawet do końca sierpnia. Wszystko zależy od warunków atmosferycznych i dostępności pokarmu. Dodatkowym atutem budek, jest to, że podczas deszczu jerzyki chronią się w nich, a przy długotrwałych opadach mogą tam pozostawać nawet przez większą część dnia.

Jerzyk_Piotr_Szczypa (4)

Występuje na terenie całego kraju – najliczniej w dużych miastach. Jego populacja jest na tyle stabilna, że nie jest zagrożony według danych IUCN (status LC – least concern).

Jako ciekawostkę dodam, że w tym roku miałem możliwość przeprowadzić Wiosenne Ptakoliczenie z Przyrodą dla Sosnowca. Dzięki temu możliwe było porównanie składu gatunkowego ptaków w naszym mieście do całej Polski. Okazało się, że jerzyki były jednymi z najliczniejszych ptaków i zajęły zaszczytne trzecie miejsce! Poniżej przedstawiam Wam mapę migracji jerzyków i dudków, którą wygenerowałem na portalu EuroBirdPortal. Widać na niej dokładnie czas kiedy ptaki te zaczynają wracać do Polski. Powyższy link jest interaktywny więc możecie śledzić poszczególne daty oraz zmienić gatunki interesujących Was ptaków.

jerzyki i dudki

Dlatego wychodząc naprzeciw zarówno ptakom, jak i oczekiwaniom mieszkańców  opracowałem pewien projekt, który w naturalny sposób mógłby pomóc nam wszystkim. W związku ze wzrostem świadomości na temat wpływu oprysków przeciw meszkom i komarom na środowisko, wiele miast zdecydowało pomagać jerzykom (Apus apus), aby stały się naszymi sojusznikami. Mój pomysł wpisuje się w tą koncepcję, ale o szczegółach jeszcze nie będę pisał. Śledźcie fanpage i bloga a niebawem wszystko będzie jasne.

Konsultacja merytoryczna: Katarzyna Szczypa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: