Przyrodnicze bogactwo Potoku Zagórskiego – czajka, kosaciec syberyjski i krwiściąg lekarski

Każdego dnia nasze otoczenie się zmienia. W zdecydowanej większości za taki stan rzeczy odpowiedzialni jesteśmy my – ludzie. Pisałem o tym w jednym z moich poprzednich artykułów – Paradoks szczęścia, czyli jak człowiek niszczy planetę Ziemię. Bardzo często nie zauważamy, że w naszych miastach, miasteczkach i wsiach mamy unikatowe enklawy przyrodnicze. O jednym z takich miejsc chciałbym Wam dzisiaj „opowiedzieć”. Znajduje się ono w granicy dwóch sosnowieckich dzielnic: Zagórza i Środuli, a jego piękno wynika z obecności źródeł Potoku Zagórskiego.

  1. Czajki

Potokiem Zagórskim zacząłem się interesować ze względu na czajki (Vanellus vanellus), które co roku wracają na łąki tego pięknego dopływu Czarnej Przemszy. Tak bardzo cieszyłem się, że ten czarno-biały ptak wybrał sobie Sosnowiec na miejsce lęgów, że postanowiłem mu pomóc. Przez długi czas zbierałem materiały o czajkach w moim mieście, czego efektem był także wpis Czajka – trudny los ptasiego wędrowca. To tam znajdziecie charakterystykę czajki oraz informacje o zagrożeniach jakie czyhają na te piękne ptaki.

Mając już komplet dokumentów, złożyłem (17 października 2019 roku) w Urzędzie Miasta wniosek o utworzenie użytku ekologicznego „Potok Zagórski – ostoja czajki zwyczajnej”, aby te niezwykłe ptaki miały spokojną przystań. Zgodnie z przepisami, osoba fizyczna nie ma inicjatywy uchwałodawczej, a więc moje działania i złożona dokumentacja miały charakter „sugestii” dla Radnych.

Wspaniałe jest to, że w naszym mieście wytworzyły się sprzyjające warunki dla bytowania i wyprowadzania lęgów czajki, które związane są z sąsiedztwem Potoku Zagórskiego, będącego lewobrzeżnym dorzeczem Wisły. Rozległy teren charakteryzujący się dużą powierzchnią łąk i odkrytych nieużytków oraz szuwarów, co roku daje ptakom ochronę oraz swobodny dostęp do pokarmu. Czajka jest ptakiem objęty ochroną gatunkową, a jej liczebność z roku na rok maleje. Tym bardziej należy jej pomóc. Niestety 11 grudnia 2020 roku otrzymałem pismo z Biura Rady Miejskiej o odrzuceniu mojego wniosku. Było to dla mnie bolesne doświadczenie. Tym bardziej, że Urząd Miasta jest w posiadaniu obszernego dokumentu, jakim jest „Aktualizacja waloryzacji przyrodniczej Sosnowca” opracowanego na zlecenie właśnie tej jednostki w 2007 roku (czajka zajęła obszar określony jako „powierzchnia nr 15 – Dolina Potoku Zagórskiego”). Dodatkowo w związku z moim wnioskiem o utworzenie użytku ekologicznego, wykonana została opinia ornitologiczna, która potwierdziła obecność czajki na tym terenie.

Pamiętajcie o jednym. To w jaki sposób będziemy traktowali przyrodę, będzie w dalszej perspektywie także naszym losem. Człowiek nie może istnieć bez przyrody. Istotne jest jednak to, że pomimo iż nie powstał użytek ekologiczny dla czajek, to nadal muszą one być chronione. Co prawda mają one inną rangę, ale jednak te czarno-białe ptaki podlegają ochronie gatunkowej na podstawie ustawy o ochronie przyrody. Wszelkie przypadki łamania tych restrykcyjnych zapisów należy zgłaszać na Policje lub do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

2. Kosaciec syberyjski

Moje działania na rzecz Potoku Zagórskiego nie były pierwszymi tego typu na opisywanym obszarze. Wiele lat wcześniej grupa zagórskich społeczników rozpoczęła starania na rzecz ochrony walorów przyrodniczych i historycznych wokół kościoła św. Joachima w Zagórzu (jest to charakterystyczny punkt odniesienia). Część historyczna to przede wszystkim: park dworski, znajdujący się wokół zagórskiego szpitala, średniowieczny gródek stożkowy, pozostałości osady hutniczej, kościół p.w. św. Joachima (na wieży którego co roku lęgi wyprowadzają pustułki) oraz tzw. Kamionki. Natomiast pod względem przyrodniczym najcenniejsze są łąki z kosaćcem syberyjskim oraz krwiściągiem lekarskim (opiszę go w kolejnym punkcie).

Photo by Aaron Burden on Pexels.com

Czas na bohatera tej części. Kosaćca syberyjskiego (Iris sibirica). Dlaczego jest on tak ważny? Odpowiedź jest bardzo prosta. Kosaciec jest rośliną objętą w Polsce ścisłą ochroną gatunkową (od 1946 roku), a jego obszar występowania z roku na rok kurczy się. Obecnie ma status gatunku narażonego na wyginięcie – „V” (Piękoś-Mirkowa, Mirek 2003; Zarzycki, Szeląg 2006). Według ostatniego, znanego mi opracowania, status kosaćca syberyjskiego w województwie śląskim to „VU” – gatunek narażony (Bernacki i in. 2000). Jednak patrząc na to jak z każdym rokiem w Sosnowcu zmniejsza się liczba okazów irysów, uważam, że status ten nie jest tak oczywisty. Na wcześniejszej Czerwonej liście roślin naczyniowych Górnego Śląska wymieniony był jako gatunek wymierający – „E” (Parusel i in. 1996). Osuszanie torfowisk niskich, w tym wilgotnych łąk trzęślicowych (takich jak w Sosnowcu) bardzo negatywnie odbija się na tych bylinach. Poza Sosnowcem, najbliższe znane stanowisko irysa syberyjskiego jest oddalone o około 8,5 km (w Sarnowie).

Geofit ten może osiągać wysokość od 50 do 120 cm, a jego duże niebieskofioletowe kwiaty pojawiają się w maju i czerwcu. Co warte podkreślenia irysy zapylane są przez trzmiele. A w dzisiejszych czasach, gdy tak wiele mówi się o wymieraniu zapylaczy, obecność irysów w przestrzeni miejskiej to nieocenione dobro. Ponadto, gdy rośnie w zwartych kępach, może tworzyć piękne łany ozdobione długimi, wąskimi liśćmi, co może stanowić atrakcję pod względem krajobrazowym.

Kosaciec syberyjski rozpowszechniony jest w całej niemal Eurazji, gdzie występuje na mokrych łąkach, nad ciekami wodnymi i w wilgotnych zaroślach. Istotne jest jednak, aby takie miejsca były otwarte lub częściowo ocienione, dlatego poza wyżej wymienionymi siedliskami, można go spotykać również na zrębach poleśnych. Sosnowiecka łąka z kosaćcem syberyjskim graniczy od północy i zachodu z drzewostanem złożonym głównie z brzozy brodawkowatej i topoli osiki. Irys jest gatunkiem charakterystycznym dla nienawożonych łąk zmiennowilgotnych na glebach mineralnych o szerokiej amplitudzie troficznej ze związku Molinion caeruleae (W. Koch 1926) i zespołu łąk trzęślicowych Molinietum caeruleae (W. Koch 1926 – Matuszkiewicz 2008). Zgodnie z dyrektywą siedliskową UE łąki ze związku Molinion są objęte programem ochrony Natura 2000, jako typ 6410 (zmiennowilgotne łąki trzęślicowe).


Co ciekawe większość z Was może kojarzyć kosaćce syberyjskie z ogrodów, szczególnie tych typu wiejskiego. Od lat uprawiane są jego ozdobne odmiany tzn. kultywary. Irysy są roślinami wdzięcznymi i niekłopotliwymi, łatwo przystosowują się do warunków. Dlatego polecany jest do nasadzeń miejskich, w parkach i nad stawami. Irys syberyjski preferuje zasobne gleby, o lekko kwaśnym odczynie.

3. Krwiściąg lekarski

Nieodłącznym towarzyszem irysów z rejonu Potoku Zagórskiego są krwiściągi lekarskie (Sanguisorba officinalis). Ta piękna, miododajna roślina kwitnie od czerwca do września i najwcześniej zakwitają kwiaty w górze kwiatostanu. Osobiście mam do nich słabość, gdyż byłem odpowiedzialny za akcję sadzenia ich na stanowisku położonym w dolnej części łagodnego skłonu wzgórza, w dużej mierze zajętej przez niekoszone łąki. Lokalizacyjnie znajduje się około 150 m na zachód od drogi krajowej 94 i nieopodal ul. Kamiennej i ul. ks. J. Popiełuszki w Sosnowcu.

Podjąłem się tego trudnego zadania, dlatego że chciałem, aby nowe sadzonki zasiliły pulę genową roślin znajdujących się na zagórskich łąkach w rejonie Potoku Zagórskiego. Ten teren ma dla mnie wyjątkowe znaczenie. Poza tym, że jest to obszar przyrodniczo cenny, to w dodatku już zawsze będzie mi się kojarzył ze śp. Pawłe Kauzalem. Był to człowiek, z którym potrafiłem „godzinami wisieć na telefonie” i rozmawiać o kwestiach przyrodniczych i przede wszystkim o czajkach, dla których chciałem stworzyć użytek ekologiczny. Mimo, że zginął w górach podczas prac badawczych, to jego wkład w sosnowiecką florę będzie kontynuowany. Dlatego do akcji zaprosiłem jego przyjaciół. Te wyjątkowe osoby, to także trzon dawnego stowarzyszenia Pakosznica, dzięki któremu mogłem uczestniczyć w jesiennych Zagórskich Sianokosach.

Podczas akcji mogliśmy poznać kondycję lokalnej populacji krwiściągu lekarskiego oraz odnaleźć kępy kosaćca syberyjskiego (Iris sibirica), które zaznaczyliśmy w poprzednim roku. Niestety widać, że bez sukcesywnego wykaszania traw, ten wyjątkowy obszar może stracić swoje unikatowe w skali regionu walory. Łąki u podnóża Kościoła pw. Św. Joachima to także obszar, gdzie prowadzono wykopaliska archeologiczne, co jest ewenementem na skalę Sosnowca i województwa śląskiego.

Chcąc scharakteryzować krwiściąg lekarski należy podkreślić, że jego kwiatami żywią się gąsienice dwóch gatunków motyli z rodzaju modraszek (modraszek telejus i modraszek nausitous). Oba z nich wymienione są w II i IV załączniku Dyrektywy Habitatowej. Przed wyginięciem chroni je europejskie prawo, ale w Sosnowcu na właściwą ochronę czekają już ponad 15 lat. Dodatkowo, żeby krwiściąg mógł się prawidłowo rozwijać potrzebna jest obecność mrówek wścieklic, które przyczyniają się do zakończenia przeobrażenia motyli.

To na czym powinniśmy się teraz skupić to przede wszystkim, ochrona terenu przed zarośnięciem, dalszą dewastacją (jak wypalanie, które miało miejsce w 2007 i 2008 roku), czy budową osiedla mieszkalnego (jak w rejonie stawu Wrzosków) lub sklepów. Pięknym przedsięwzięciem są Zagórskie Sianokosy, które z jednej strony pomagają zapobiegać zarastaniu łąk z cennymi gatunkami roślin, a z drugiej są doskonałym sposobem na integrację lokalnej społeczności. Niestety jest to tylko wycinek tego co możemy zrobić dla przyrody Potoku Zagórskiego. Na pewno pomogłoby także, gdyby MZUK Sosnowiec wsparł nas swoimi siłami podczas wykaszania łąk i gródka. Dużo ułatwiłoby, gdyby na tym terenie utworzono zespół przyrodniczo-krajobrazowy. Ochronę opisywanego terenu proponowano już w ramach waloryzacji przyrodniczej miasta Sosnowca (Holeksa, Ryka 1999). Tylko wspólnymi siłami jesteśmy w stanie ocalić zagórską przyrodę.

fot. A. Ptasiński

Wracając do samego krwiściągu lekarskiego, nie można zapominać o motylach z rodzaju modraszek. Ich gąsienice żywią się roślinami, a dorosłe formy spijają nektar z kwiatostanów. Jednak, żeby doszło do pełnego przeobrażenia, konieczna jest obecność mrówek – wścieklic. To właśnie one zanoszą larwy motyli do swojego mrowiska. Otumanione feromonami i słodką wydzieliną, przyczyniają się do tego, że larwa motyla eliminuje większość mrówczego potomstwa. Taki „drapieżny akt” może trwać nawet 11 miesięcy i zakończony jest trzytygodniowym trwaniem w formie poczwarki. Następnie, w godzinach porannych dorosła forma opuszcza mrówczy „pałac” i rozpoczyna poszukiwanie czerwonych główek krwiściągu. Tak więc, żeby przetrwały łąki z krwiściągiem potrzebne są nie tylko nowe rośliny, ale przede wszystkim motyle modraszki i mrówki wścieklice. Przy okazji zachęcam Was do przeczytania artykułu mojego kolegi Artura o pięknym motylim spektaklu (Kurier Miejski).

Na zakończenie dodam Wam tylko, że krwiściąg lekarski od setek lat wykorzystywany jest w ziołolecznictwie. Ze względu na swoje właściwości zdrowotne wykorzystuje się wyciągi z ziela i korzeni tych roślin, aby hamować krwotoki ( w tym także wrzody żoładka) i biegunki oraz do stosowania jako preparaty antyseptyczne, ściągające, przeciwalergiczne, napotne, przeciwgorączkowe i bakteriobójcze. Bardzo często wykorzystuje się krwiściąg (jak sama nazwa gatunkowa wskazuje) jako „lek” pobudzający procesy krzepliwość krwi.


PODSUMOWANIE

Tereny Potoku Zagórskiego to niezwykła enklawa przyrodnicza. Niestety postępująca sukcesja przyrodnicza powoduje, ze to co niegdyś było pięknym, wiejskim pejzażem powoli zmienia się w ruderalną przestrzeń. Dużą część tej powierzchni nadal zajmują łąki, na których niegdyś wypasano bydło i owce, a teraz nie są w żaden sposób użytkowane. Obrzeża terenu zarastają drzewami pionierskimi z dominującym udziałem brzozy brodawkowatej. Na jednej z takich brzóz zawiesiłem budkę typu D, aby propagować w Sosnowcu akcję „Zaproś dudka do ogródka„. Sporym zagrożeniem jest zarastanie przyległych fragmentów łąki trzciną pospolitą (Phragmites austrialis) oraz trzęślicą modrą (Molinia caerulea).

Natomiast na podstawie danych zawartych w opracowaniu Chrońmy Przyrodę Ojczystą 66 (1): 53–56 z 2010 roku, stwierdzono występowanie 19 gatunków roślin zielnych, takich jak: trzęślica modra (Molinia caerulea), kosaciec syberyjski (Iris sibirica) wiązówka błotna (Filipendula ulmaria), tojeść zwyczajna (Lysimachia vulgaris), bodziszek błotny (Geranium palustre), krwiściąg lekarski (Sanguisorba officinalis) , śmiałek darniowy (Deschampsia caespitosa), rajgras wyniosły (Arrhenatherum elatius), kłosówka wełnista (Holcus lanatus), wyczyniec łąkowy (Alopecurus pratensis), groszek łąkowy (Lathyrus pratensis), przywrotnik (Alchemilla sp.), tojeść rozesłana (Lysimachia nummularia): jaskier różnolistny (Ranunculus auricomus), przytulia wiosenna (Cruciata glabra), trzcinnik piaskowy (Calamagrostis epigejos), ostrożeń polny (Cirsium arvense), drżączka średnia (Briza media), kuklik zwisły (Geum rivale) oraz obserwowano chronioną kukułkę szerokolistną (Dactylorhiza majalis).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: