Geofity – gdzie szukać najpiękniejszych zwiastunów wiosny? (część 2)

Zachwycają bogactwem form, barw i odmian. Od setek lat urzekają przyrodników, ogrodników i zwykłych obywateli. Czym więc są geofity? Skąd się wywodzą „rośliny cebulowe”? Gdzie warto wybrać się, aby oglądać kwietne dywany, mieniące się całą paletą kolorów. To temat rzeka, ale postaram się przedstawić Wam moją ulubioną grupę roślin.

Geofity, to rośliny, które charakteryzują się posiadaniem podziemnych organów spichrzowych. Dlatego też zwyczajowo nazywa się je „roślinami cebulowymi”. W pospolitym ujęciu obejmują organy różnego typu: cebule, bulwy, kłącza, czy bulwocebule. Mój opis obejmować będzie tylko kilka gatunków roślin, które szczególnie mocno przemawiają do mojej przyrodniczej duszy. Dlatego z czystą przyjemnością podzielę się z Wami moją wiedzą o krokusach spiskich, cebulicach syberyjskich, śnieżnikach lśniących, zawilcach oraz hiacyntach i tulipanach.

Niniejszy artykuł jest kontynuacją opisu tych pięknych roślin. Przed Wami opisy: śnieżników lśniących i cebulic syberyjskich w Łodzi oraz zawilców gajowych w niewielkiej wsi Chotyze. We wcześniejszym wpisie mieliście okazję przeczytać o:

  • Krokusach spiskich w tatrzańskiej Dolinie Chochołowskiej oraz
  • Hiacyntach i tulipanach w holenderskim ogrodzie Keukenhof.

Teraz czas kolejne i równie piękne rośliny.

3. Śnieżniki lśniące i cebulice syberyjskie w łódzkim parku im. Klepacza.

4
Śnieżniki lśniące w towarzystwie cebulic syberyjskich tworzą szafirowe morze pośród drzew

Wiosna to ten wspaniały czas, gdy wszystko wokół nas staje się piękniejsze. Słońce mocniej świeci, słupki rtęci szybują w górę, a rośliny cieszą nasze oczy intensywnymi kolorami. Widać to szczególnie mocno w łódzkim Parku im. Michała Klepacza (dawniej Park im. Stanisława Worcela). W kwietniu 2019 roku miałem przyjemność po raz pierwszy podziwiać szafirowe łąki pełne śnieżników lśniących i cebulic syberyjskich. Wraz z przyjaciółmi udaliśmy się do południowo-zachodniej części śródmieścia Łodzi. To tam pomiędzy ulicami: Wólczańską, Skorupki i al. Politechniki, na terenie dzielnicy Polesie, znajduje się do niesamowite miejsce. Od 2017 r jest ono własnością Politechniki Łódzkiej.

3
Kwietniowy spektakl w Parku im. bp Michała Klepacza

Przyroda potrafi zachwycać, jednak aby przetrwała musimy o nią zadbać. Niby to oczywiste, ale patrząc jak ludzie depczą wiosenne zwiastuny, mam duże obawy, czy rozumieją potrzebę ochrony przyrody. Punktem centralnym parku jest olbrzymi dąb szypułkowy. Jako ciekawostkę dodam, że Dąb Fabrykant (nazywany także Jagoszem) jest pomnikiem przyrody, a jego obwód pnia to około 450 cm. Szacuje się, że może on mieć około 180 lat. Natomiast rosnące wokół niego cebulice syberyjskie i śnieżniki lśniące to całkowicie mrozoodporne, wieloletnie rośliny cebulowe, które rosną u podnóża drzewa od dziesiątek lat i skutecznie się rozsiewają. Mam nadzieję, że kiedyś taki efekt osiągniemy w moim mieście, gdzie w ramach ścieżki edukacyjno-przyrodniczej, na Niwce również posadzono te malutkie geofity.

Spacerując po łódzkim parku ciężko odróżnić, który kwiat należy do cebulic, a który do śnieżników. Jednak, gdy tylko uklękniemy i przyjrzymy się tym niebieskim płatkom od razu przyporządkujemy kwiaty do danej rośliny. Zacznijmy więc od śnieżników lśniących, bo to one jako pierwsze zaczynają swój spektakl. W sprzyjających warunkach ich kwiaty pojawiają się już w lutym, a proces pojawiania się może trwać nawet do końca kwietnia. Naturalnie rośliny te występują w Azji Mniejszej, w górskich rejonach Turcji, Krety i Cypru. Ich nazwa naukowa Chionodoxa luciliae, pochodzi od greckich słów: choin, czyli śnieg i doxa, oznaczającego dumę i sławę. Śnieżniki lśniące najlepiej rośną na glebach lekkich, przepuszczalnych, próchnicznych i dostatecznie wilgotnych, gdzie preferują zarówno pełne słońce, jak i w lekki cień. Dlatego tak dobrze rozwijają się w cieniu Dębu Fabrykanta. Dodatkowym atutem takiego sąsiedztwa jest fakt, że spadające jesienią liście stanowią warstwę ochronną dla cebulek, zapewniając im mrozoodporność  do -25°C. Do Polski przywędrowały jest jako roślina ozdobna i prawdopodobnie w ten sposób znalazły się w łódzkim parku. Zapewne, aby uatrakcyjnić przestrzeń posadzono drobne, spłaszczone cebulki, które szybko wypełniły pustą przestrzeń.

6
Dąb Fabrykant pośród śnieżników lśniących i cebulic syberyjskich.

Śnieżniki lśniące dorastają do 20 cm wysokości, z czasem tworzą gęste kępy, powstałych z „wianuszka” siewek. Każda roślina wytwarza 2 lub 3 bezlistne pędy kwiatostanowe o brązowym kolorze. Natomiast największym atutem są gwiaździste kielichy z białym środkiem i niebieskimi płatkami (czasami mogą być różowe), bliżej środka są one jaśniejsze. Jest też to cecha, która odróżnia śnieżniki od cebulic, u których płatki mają jednolicie niebieską barwę. Płatki kwiatów odchylają się lekko do tyłu, a same wwiaty rozwijają się przez kilka tygodni. Po przekwitnięciu, wytwarza się zielona torebka (później jest ona brązowa), zawierająca kilka niewielkich, okrągłych, prawie czarnych nasion, o średnicy 2-3 mm. Jest to forma rozmnażania generatywnego. Nasiona przenoszone są przez mrówki (myrmekochoria), a siewki mogą zakwitnąć już w drugim roku uprawy. Rośliny rozmnażają się również przez cebulki przybyszowe (rozmnażanie wegetatywne). Dlatego ważne jest aby zarówno liście roślin matecznych oraz siewki dojrzały i wszelkie formy koszenia odłożyć nawet do lipca.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Piękny, niebieski spektakl w Parku im. bp. Michała Klepacza trwa tak długo dzięki temu, że tworzą go dwa gatunki geofitów. Śnieżniki lśniące go rozpoczynają, ale cebulice syberyjskie go kończą. Podobnie jak ich poprzednicy pochodzą z Azji, ale także z Kaukazu i wschodniej Europy. Jest uprawiany w wielu krajach świata, co zawdzięcza swojej intensywnie niebieskiej barwie.

DSCN5105
Cebulice syberyjskie zachwycają intensywnością barwy.

Dobrze znosi półcieniste lub nawet cieniste stanowiska uprawy oraz potrzebuje żyznej, próchniczej, przepuszczalnej i lekko wilgotnego podłoża. Odczyn gleby powinien być zbliżony do obojętnego, co w Parku Klepacza nie jest problemem, dzięki rozkładającym się liściom dębu szypułkowgo.  Cebulice syberyjskie świetnie radzą sobie na stanowisku słonecznym, ale wtedy potrzebują więcej wilgoci. Ogólnie w Polsce, cebulice uprawia się jako rośliny ozdobne, które z czasami dziczejąca (kenofit, efemerofit). W kilku źródłach znalazłem informację, że ten przedstawiciel cebulic został wprowadzony do parku przed 1945 rokiem.

1
Morze niebieskich geofitów.

Cebulice syberyjskie osiągają wysokość około 10-15 cm. Z dużych cebul wybija do trzech kwiatostanów, które posiadają dzwonkowate, zwisające kwiaty o intensywnie niebieskim kolorze. Kształt ten powoduje, że wielu przyrodników nazywa kwiaty „czapeczkami skrzatów”, a inni „oszlochami”. Kwiaty pojawiają się na pędach pojedynczo (starsze okazy) lub są zebrane po kilka (młode , silne rośliny) w nieduże grona. Liście są sztywne i lekko wzniesione oraz mają kolor soczystej zieleni. Pojawiają się wczesną wiosną, a zanikają w czerwcu.

5
Sąsiedztwo dębu szypułkowego zapewnia geofitom cień i składniki pokarmowe.

Cebulica syberyjska ma kilka odmian, w różnych tonacjach kolorystycznych i o różnej wielkości kwiatów. Dla przykładu, odmiana „Spring Beauty” ma większe kwiaty, ale jest sterylna i dlatego nie może się sama rozsiewać. Natomiast  odmiany: „Alba” – o białych kwiatach oraz „Rosea” – o różowych kwiatach, mają unikatowy charakter, ale są  mniej odporne na mróz.

9
Niebieskie geofity tworzą niebieskie kobierce kwiatów.

Na koniec dodam kilka słów o rozmnażaniu. Najlepszym sposobem jest rozmnażanie wegetatywne za pomocą cebulek bocznych. Ten sposób daje szybki efekt, ale punktowe rozmieszczenie. Natomiast rozmnażanie generatywne, udaje się po stratyfikacji nasion (czyli po przemrożeniu), ale nowe rośliny zakwitają dopiero po trzech-czterech latach. Atutem tej formy jest rozmieszczenie roślin w dużych odległościach od siebie. Podobnie jak w przypadku śnieżników lśniących, głównymi pomocnikami są mrówki, które zanoszą nasiona do mrowisk i w ten sposób rozsiewają cebulice. W warunkach ogrodowych, geofity te sadzi się na głębokości 6–8 cm, w odstępach co 5–10 cm lub nawet co 10–20 cm (w zależności od oczekiwanego przez nas efektu).

8
Kwietniowy efekt przyciąga do Parku im. bp Michała Klepacza turystów z całej Polski.

4. Zawilce gajowe we wsi Chotyze.

12
Zawilec gajowy – ulotna piękność starych lasów

Wśród najpiękniejszych przyrodniczo miejsc, jakie przyszło mi odwiedzić w Polsce, jest wieś Chotyze. Wydawać by się mogło, że tak niepozorne miejsce niczym się nie wyróżnia. Jednak ma swój niebywały klimat, sielankowy charakter i nietuzinkową przyrodę. Na większą uwagę zasługują lasy z kobiercami zawilców gajowych, ale o tym napiszę nieco później. Najpierw garstka informacji ogólnych. Chotyze to wieś położona w województwie mazowieckim, w powiecie lipskim, w gminie Ciepielów (gmina). Jako prywatna wieś szlachecka, w drugiej połowie XVI wieku, położona była w powiecie radomskim województwa sandomierskiego. W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa radomskiego. Nieopodal znajdują się miejscowości (wsie): Wólka Dąbrowska, Kałków, Dąbrowa, Gardzienice-Kolonia, Huta. Według Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2011 roku, liczba ludności we wsi Chotyze to 190 osób, z czego 46,8% mieszkańców stanowią kobiety, a 53,2% ludności to mężczyźni. Miejscowość zamieszkuje 3,3% mieszkańców gminy.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Po krótkiej notce informacyjnej, przyszedł czas na przyrodniczy aspekt Chotyz. Niemal co roku przyjeżdżam do tej wsi, żeby spacerować po lasach i obserwować białe łany kwitnących zawilców gajowych. Pomimo, że geofit ten jest gatunkiem pospolitym i masowo występującym na terenie Polski, to w niektórych miejscach jego obecność niebywale eksponuje miejsce w którym rośnie. Jest gatunkiem charakterystycznym dla siedlisk lasu mieszanego świeżego (LMśw), boru mieszanego świeżego (BMśw), eutroficznych i mezotroficznych lasów liściastych, ale spotkać go można także w zaroślach, na polanach, pastwiskach, ekstensywnych łąkach, sadach, czy parkach. Natomiast podczas moich wizyt w Chotyzach najczęściej przemierzam łęgi, gdzie dominują olchy, wiązy, czeremchy, a dodatek stanowią świerki. To tam fotografuje zawilce gajowe i szczawiki zajęcze. A wartość tych miejsc potęguje obecność: raniuszków, sikor czubatek, dzięciołków, mysikrólików, kosów, drozdów, modraszek i pełzaczy.

Łacińska nazwa zawilców – Anemone nemorosa, wywodzi się od greckiego słowa anemos, co oznacza wiatr lub coś ulotnego. Zgodnie z mitologią grecką, nimfa Chloris była zazdrosna o swojego męża Zefira. Ten bóg uosabiający łagodny, wilgotny wiatr, wiejący z zachodu, budził do życia przyrodę i był dosyć kochliwy. Zefir zakochał się w nimfie Anemone, co rozdrażniło Chloris. Bogini z zazdrości zmieniła nimfę w delikatny, biały kwiat, któremu każdej wiosny towarzyszy delikatny wiatr. Co ciekawe, z Zefirem łączy się jeszcze jedna historia rośliny cebulowej. Hiacynt, bo o nim mowa, był kochankiem Apollina, ale spodobał się bogowi zachodniego wiatru. Nie mogąc zdobyć względów młodzieńca skierował on rzucony dysk Apollina, tak że zranił śmiertelnie młodzieńca. W miejscu, gdzie spadły krople krwi wyrósł hiacynt. Wracając do zawilców gajowych, warto wspomnieć o ich lokalnych i mniej popularnych nazwach tj. „wietrznik”, „zawiłek”, „zajęczy maczek”.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Naturalnie roślina ta występuje w Europie północnej i środkowej, sięgając Rosji i zachodniej części Ukrainy. Spotykana jest również w Turcji, Grecji, Hiszpanii i we Włoszech. W Polsce rośnie na całym niżu, a w górach sięga pod regiel górny (1350-1520 m n.p.m.). Zawilce gajowe to typowe leśne zwiastuny wiosny. Wilgotne lasy są dla nich idealnym miejscem do rozwoju. Jako bylina kłączowa należą do rodziny jaskrowatych (Ranunculaceae). Posiadają walcowate i poziome kłącza o brunatnoczerwonej lub żółtawej barwie. Ich długość dochodzi do 30 cm. Kwitną od marca do maja, w okresie kiedy nie ma jeszcze liści na drzewach i do dna lasu dociera dużo światła. Wtedy zawilce szybko gromadzą materiały zapasowe na następny rok.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Jak już wcześniej wspomniałem z zawilcami wiąże się ulotność. Białe kwiaty możemy obserwować przez około dwa tygodnie. Przy czym podczas deszczowej pogody czas ten jest krótszy. Warto dodać, że przed kwitnieniem, wieczorami oraz podczas deszczu, kwiaty zawilców zamykają się i delikatnie zwisają z łodygi kwiatostanowej, która ma od 6 do 30 cm długości. Natomiast w pogodne i słoneczne dni kwiaty są szeroko otwarte. Gdy roślina zostanie już zapylona to rozwija się owoc, w formie owłosionej niełupki. Nasiona (większości niepłodne) z niewielkim elajosomem, określanym jako ciałko tłuszczowe lub ciałko mrówcze, przenoszone i rozsiewane są przez mrówki. Jest to bardzo ważne, bo zawilce gajowe rozprzestrzeniają się bardzo wolno i to głównie przez kłącza.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Do prawidłowego rozwoju potrzebują gleby próchniczej o przeciętnej wilgotności i odczynie słabo kwaśnym lub obojętnym. Zawilec gajowy należy do skiofitów o zapotrzebowaniu na światło wynoszącym 40–20%. Obecność zawilca gajowego wskazuje na szybki proces rozkładu substancji organicznych, co oznacza, że mamy do czynienia ze starym drzewostanem. Wszystkie części zawilca gajowego są trujące, zawierają toksyczny glikozyd – ranunkulinę.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Na terenie Polski możemy spotkać 4 rodzime gatunki zawilców. Poza opisywanym zawilcem gajowy są to: zawilec żółty (Anemone ranunculoides), zawilec wielkokwiatowy (Anemone sylvestris) i zawilec narcyzowy (Anemone narcissifolia). Piękno zawilców spowodowało, że zaczęły być rozmnażane i sprzedawane jako rośliny ogrodowe. W miarę popularności roślin wyselekcjonowano odmian o różnej intensywności bieli i formie kwiatów. Można więc wyróżnić odmianę: ‚Alba Plena’, ‚Allenii’, ‚Blue Beauty’, ‚Rosea’ i ‚Vestal’.

 

W ten sposób poznaliście cztery piękne miejsca na mapie Polski i Europy. Dwa z nich to efekt pracy ludzi, a dwa powstały w wyniku naturalnych procesów. Niezależnie od tego w jakim ujęciu spojrzymy na występujące tam rośliny to możemy mieć namiastkę takich efektów w swoich własnych ogrodach lub przestrzeniach miejskich. Centra ogrodnicze i sklepy internetowe oferują bogatą ofertę małej i dużej galanterii cebulowej. Wiosna i lato to czas poszukiwania inspiracji, a jesień to główny czas sadzenia i realizacji naszych pomysłów. Życzę Wam wielu ciekawych inspiracji i realizacji pięknych projektów.

logo nowe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: